jest lekki niedosyt.
wszystko skończone, na czas, na miejsce, na pewno.
ciężka praca. dużo projekcji na temat: ile można zrobić gdy już się będzie miało wolny kalendarz i wolną głowę.
na razie jest przepełniony żołądek, popłuczyny kaca, pustka towarzyska i bardzo duży bałagan.
rośnie we mnie ta sama potrzeba bycia zaopiekowaną jak bobas. żeby zostać okutanym, przytulonym, ochuchanym i utulonym. powrót do łona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz