13.9.12

przebiegłam. to znaczy zdałam. mam. jestem.

nie czuję, nie dotarło, dalej jestem kompulsywno obsesyjno nieobliczalna.

bilans wieczoru, dzisiaj, przed chwilą:

6 kieliszków wina (jedno na koszt barmana), skonfundowany kolega sprzed lat, szczerość wypluta w twarz, przytulanie żałości, wymuszone wymioty, łzy w metrze, zerwana przyjaźń w życiu i na fejsie, odświeżona przyjaźń na fejsie.

dont look back. dont

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz